Przejdź do treści

Co Bóg dał mi przez LSE?

Już przed LSE czułam ogromną potrzebę uwielbiania Boga i szukałam wszędzie takich uwielbień tylko nie w Lublinie. A tu proszę niespodziewanie do LSE trafiłam akurat gdy były głoszone konferencje o uwielbieniu. Dlatego wiem, że trafiłam do wspólnoty w idealnym dla mnie momencie. Dzięki LSE stale uczę się jak budować relacje z Bogiem (przedtem nie podchodziłam do tego tak świadomie, nie wiedziałam do końca nawet, że mogę budować z nim tak bliską relacje). Jestem wdzięczna, że mogłam poznać tak wspaniałe osoby, które na co dzień żyją tymi samymi wartościami co ja i Jezus jest w tym najważniejszy. Kasia

Wydaje mi się, że nauczył mnie więcej pokory przez różne działania, które podejmowałem samodzielnie i te w których musiałem współpracować z innymi. Zacząłem dostrzegać, że tak samo jak inni nie są idealni, ja sam też jestem biednym grzesznikiem i my wszyscy potrzebujemy Bożego miłosierdzia. Mimo, że nadal nie jest bardzo pewny siebie, nabrałem gotowości żeby działać nawet jak nie czuję się mocny. Wspólnota pomogła mi też nabrać wrażliwości na innych ludzi, na ich potrzeby i na to czy się dobrze mają, a nawet jak się źle mają to po prostu być. Patryk

Bóg spotkał mnie w LSE Miriam przede wszystkim w ludziach i we wspólnocie. Dzięki niej nauczyłam się bardziej Mu ufać i oddawać Mu swoje codzienne sprawy, lęki i plany. Wspólnota pomogła mi też odnaleźć większy pokój serca i przypomniała, że nie jestem sama, ani w wierze, ani w trudnościach. Jestem wdzięczna za ludzi, których postawił na mojej drodze, za możliwość służby oraz za to, że mogę rozwijać swoją relację z Bogiem i odkrywać swoje miejsce we wspólnocie. Ula

Kurczę, trochę tego jest… przede wszystkim zmienił moje patrzenie na samą siebie i moją gotowość do służby, pokazał mi, że nie zawsze muszę się czuć gotowa, a On wie że dam radę. Nauczyłam się też oddawać Mu wszystko w moim życiu, że nie ma rzeczy, które nie są Jego sprawa. Jestem wdzięczna za ludzi, których mi postawił na drodze, za relacje i za przyjaźnie. Asia

Bóg pokazał mi, jak przeżywać modlitwę uwielbienia. Nauczył mnie dziękować z serca, a nie z grzeczności. Dzięki temu mam więcej radości oraz sił na codzienne obowiązki. Jestem wdzięczny za prowadzenie spotkań z przeznaczeniem sporej ilości czasu na uwielbienie Boga. Bardzo mi brakowało tej formy modlitwy, zanim się o niej dowiedziałem przed wspólnotą. Jacek